
To pytanie słyszę naprawdę często – czy można nauczyć się tworzyć świetne stylizacje? I wtedy odpowiadam – oczywiście! Ale znajomość swojego typu kolorystycznego czy sylwetki to za mało, a skrupulatne spełnianie zasad nie wystarczy. Bo nawet najpiękniejsze i najlepiej dobrane rzeczy nie pomogą, jeśli nie będziecie potrafiły ich nosić.
Od czego więc zacząć tworzenie idealnych dla siebie stylizacji?
Od poznania swojej zewnętrzności. Nie da się ukryć, że jest ona podstawą budowania spójnej szafy – nie tylko tej kapsułowej. Często też zdarza się, że postrzegacie się inaczej niż w wyglądacie rzeczywistości. Dlatego na początek dobrze, kiedy ktoś obiektywny powie Wam, jakie naprawdę jesteście. Jakie kolory dodadzą Wam promienności i jakie fasony nigdy nie zawiodą. Pokaże nowe rozwiązania, o których nigdy byście nie pomyślały, albo utwierdzi w przekonaniu, że podążacie właściwą drogą. Ale ani analiza kolorystyczna, ani sylwetkowa nie powinny być tylko zbiorem zasad, wyjaśniam to na każdym spotkaniu z klientem. Nie musicie nosić konkretnych kolorów czy fasonów – czasem wręcz spełnienie wszystkich zasad jest niemożliwe. Ale wystarczy, że odrzucicie to, co naprawdę do Was nie pasuje. I już macie świetny fundament do czegoś, co jest ponad fizycznością, czyli Waszego stylu.

Bo styl to coś, co definiuje Wasze stylizacje
I jest zewnętrznym wyrazem tego, jakie jesteście w środku. Dlatego podczas spotkań pytam, jak chcecie być postrzegane przez innych i jaki przekaz chcecie dać swoim ubraniem. To pozornie proste pytanie, ale odpowiedź wcale nie jest dla wszystkich oczywista. A właśnie ta odpowiedź powinna być kluczem do wyboru ubrań, które kupujecie i zakładacie.
Brak spójności tego, jakie jesteście z tym, w co jesteście ubrane to najpowszechniejszy problem stylizacji, w których źle się czujecie. To też żródło stwierdzenia „nie mam się w co ubrać” kiedy szafa pęka w szwach. Dlatego żeby budować świetne stylizacje nie wystarczy znać swój typ urody i sylwetkę, ale trzeba też wiedzieć, jak chcecie te zasady wykorzystać.

Jak więc nauczyć się tworzenia świetnych stylizacji?
Trenować! Nie bójcie się popełnić błąd. Bo jak w każdej innej dziedzinie, to właśnie porażki uczą, czego unikać. Trzeba tylko mieć świadomość, co tym potknięciem jest i uważać, żeby go nie powtarzać.
Można świetnie znać reguły, ale to nie oznacza zwycięstwa. W tworzeniu stylizacji matematyka nie daje rady – jest za wiele zmiennych, które trzeba brać pod uwagę 🙂 Ale warto szukać najlepszych dla siebie rozwiązań i świadomie z nich korzystać. I jasne – są osoby, które mają naturalny talent, im jest łatwiej. Ale jak każdy sportowiec przyzna – sukces to 80% pracy a 20% talentu, w tworzeniu świetnych stylizacji ta zasada też się sprawdzi 😉
Trenujcie więc cierpliwie 😉 A jeśli potrzebujecie pomocy w znalezieniu podstaw do budowania stylu, zakupach lub w tworzeniu stylizacji – zapraszam na indywidualne konsultacje 😉

