You are currently viewing Czy wyprzedaż to faktycznie okazja na udane zakupy? 

Czy wyprzedaż to faktycznie okazja na udane zakupy? 

Sezon wyprzedaży właściwie już się rozpoczął. Wiele witryn sklepowych kusi rabatami sięgającymi kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt procent. Ale czy faktycznie robienie zakupów w tym okresie jest celowe? I czy trochę nie tracimy głowy, kiedy na metce pojawia się cena o połowę niższa od pierwotnej?

Przyznam szczerze, że sama łapię się na takie okazje 🙂 A pokus mam bardzo wiele – wystarczy, że kilka dni z rzędu planuję szafy kapsułowe czy zakupy dla klientów. Ale zawsze wtedy wyciągam przygotowaną dawno temu listę zasad wyprzedażowych. To skutecznie hamuje rozszerzenie garderoby o niepotrzebne „okazje”.

Dlatego dziś udostępniam tę listę i Wam. Żeby łatwiej było uniknąć zakupowych porażek. Bo kupowanie ubrań, których potem nie nosicie to nie tylko strata pieniędzy. To napędzanie systemu fast fashion, który naprawdę warto powstrzymywać. 

A jeśli potrzebujecie indywidualnego podejścia do tematu świadomych i racjonalnych zakupów, zapraszam na konsultacje 🙂

Po pierwsze – skupcie się na tym, co jest w ubieraniu się dla Was najważniejsze

wyprzedaz lato 2026

Najważniejsza rzecz – kupujcie to, co faktycznie oddaje Wasz styl i będziecie to nosić. Bo w ubieraniu się nie chodzi o to, żeby rzecz się Wam tylko podobała, ale o to, żebyście z chęcią ją nosiły! Tylko wtedy szafa nie jest przepełniona a Wy nie macie problemu, co założyć.

Przestrzegam przed inspirowaniem się tak popularnymi vlogami zakupowymi. Bo zaraz jak zaczynają się wyprzedaże pojawia się mnóstwo polecajek tego typu. I nawet jeśli osoba ma dobre intencje, to to, co dla jednego będzie świetnie, kompletnie nie sprawdzi się u innej osoby. Bo każdy ma inną budowę, urodę czy potrzeby. Stąd najlepiej nie ulegać takim sugestiom. 

Bardzo pomocna może okazać się też analiza kolorystyczna czy sylwetkowa. One jasno doprecyzują, które obszary będą dla Was idealne, a których lepiej unikać. I obie te analizy na starcie dają jasne wytyczne, które bardzo łatwo zastosować podczas buszowania po wyprzedażach.

Jeśli obawiacie się, że samym ciężko Wam będzie zrobić zakupy, wybierzcie się na nie z kimś komu ufacie. Albo po prostu poproście o pomoc specjalistę. Zakupy ze stylistką to bardzo popularna usługa, która może otworzyć Wam oczy na wiele nowych aspektów. I nawet jeśli trzeba za nią zapłacić uwierzcie mi, ostatecznie może okazać się, że mniej Was kosztowała usługa plus zestaw świetnie dopasowanych ubrań i dodatków, niż to, co wydałybyście samodzielnie na ubrania, których nigdy nie założycie.

Po drugie – kupujcie to, czego faktycznie potrzebujecie

Myślę, że to druga co do ważności zasada, która mocno ograniczy wydawanie pieniędzy na niepotrzebne rzeczy. I wbrew pozorom, wcale nie jest trudno ją zastosować. Wystarczy, że będziecie obserwować, czego w trakcie codziennego ubierania się najbardziej Wam brakuje. Jaki jeden-dwa elementy spowodowałyby, że byłybyście w stanie zbudować znacznie więcej stylizacji. Możecie też robić notatki podczas przeglądu szafy. Naprawdę jest jasne czego potrzeba, kiedy porządnie przetrzepiecie swoją szafę i spróbujecie skomponować zestawy ubrań.

Zachęcam też do robienia list w zakładkach „ulubione”. Taką opcję ma każdy sklep internetowy. Bardzo ładnie wtedy widać, w którą stronę ciągnie Wasze serce, a w razie obniżki – od razu wiecie, która rzecz została przeceniona 😉

Zdecydowanie odradzam skrolowanie i buszowanie w sekcjach „wyprzedaż”. Wtedy bardzo łatwo jest wyłączyć zdrowy rozsądek i skończyć z plikiem ubrań, których do niczego nie wykorzystacie. A mam wrażenie, że często właśnie ten nawyk jest generatorem największych wpadek i nietrafionych zakupów.

wyprzedaz lato 2026

Po trzecie – nie kupujcie na zapas

Ostatnia rzecz, na którą chciałabym zwrócić uwagę to kupowanie na zapas. To może mieć różny wymiar – „będzie na kolejną imprezę w pracy”, „będzie jak schudnę”, „za rok idę na wesele – wtedy się przyda”, „mam już takie i lubię nosić, więc wezmę kilka sztuk – jak się zniszczy”. Przykładów „będzie na zaś” mogłabym mnożyć do jutra, ale one wszystkie sprowadzają się do jednego – to co może być w przyszłości wcale nie musi nastąpić. Pewne rzeczy mogą przestać nam się podobać, możecie zmienić pracę, środowisko czy sposób życia. I wtedy te rzeczy „na kiedyś” nie wydarzą się. A ubrania w szafie pozostaną.

Dlatego jeśli chcecie zależy Wam na zakupach na wyprzedażach zawęźcie swoje plany do najbliższej (i realnej) przyszłości. Zakup świetnego płaszcza na nadchodzącą zimę, kreacji na większe wydarzenia, które odbędzie się za dwa miesiące czy po prostu uzupełnienie garderoby na nadchodzący sezon w korzystniejszej cenie. Bo ja absolutnie nie demonizuję wyprzedaży. Sama polecam ją klientkom i sama też na wyprzedażach kupuję. Ale róbcie to z głową i świadomie. Wtedy na pewno wasz portfel nie ucierpi, a szafa Wam podziękuje 😉