W listopadzie zeszłego roku mogłyście przeczytać na moim blogu, jakie podstawowe elementy garderoby proponuję w kapsułkach na jesień i zimę. Dziś wracam do tematu, bo aura w ostatnim czasie jest bardzo zimowa, więc przyda się w Waszych zasobach kilka dodatkowych rzeczy, które zamkną temat jesienno – zimowej szafy kapsułowej 🙂
Dorzucam trzy kolejne elementy – również takie z wyprzedaży, jeśli planujecie zakupy. I zapraszam do kontaktu, jeśli potrzebujecie bardziej spersonalizowanej szafy kapsułowej 🙂
Top – docieplacz – konieczny element szafy kapsułowej na jesień i zimę
Nawet jeśli nie jesteście zmarzluchami, element w postaci topu, golfu, longsleeva czy t-shirtu na pewno się przyda. Bo oprócz właściwości docieplających stworzy możliwość zbudowania stylizacji warstwowych. A to coś, co z pewnością doda ciekawości każdemu zestawowi i sprawi, że Wasz styl stanie się bardziej unikalny 🙂
Ja sama takich docieplaczy mam kilka – zarówno w formie cienkich, wełnianych golfów jak i bawełnianych longsleevów. Wy również możecie mieć ich parę. Mogą być bardziej przylegające (jeśli zamierzacie je nosić jako warstwę spodnią), lub z lekkim luzem (jeśli nie lubicie rzeczy podkreślających załamania sylwetki). Kolorystyka niech podkreśla atuty Waszej urody, ale pewnie ta bazowa i neutralna lepiej będzie współgrać z resztą stylizacji.
Noście je pod grubsze swetry (wtedy są tylko komfortową barierą pomiędzy szorstkością wełny a skórą), marynarki, sukienki czy nawet topy z krótkim rękawem. Są idealne, jeśli planujecie zimowe wyjazdy, bo zajmują mało miejsca a błyskawicznie zmienią stylizację. No i kiedy zrobi się cieplej, nie ma problemu, żeby pozbyć się nadmiaru warstw i po prostu schować je do torebki 🙂

Spodnie – zapewnią wygodę w każdej jesienno-zimowej szafy kapsułowej
Bardzo często słyszę, że jeansy to idealne spodnie na zimę. Ale ja sama częściej w zimowych szafach kapsułowych proponuję spodnie z bardziej miękkiego materiału. Nie tylko dlatego, że w razie potrzeby założycie pod nie kaszmirowe czy wełniane rajstopy, ale po prostu tego typu spodnie są bardziej wygodne i wbrew pozorom, uniwersalne w stylizowaniu.
Pewnie bardziej użyteczne będą opcje neutralne kolorystycznie, ale w ciemniejszych odcieniach. Bo jednak jesienią i zimą plucha i kałuże mogą zaraz być widoczne na dłuższych nogawkach
Możecie postawić na fasony bardziej klasyczne, z szerszą nogawką lub z zakładkami. Wtedy spokojnie mogą być z grubszej faktury, bo w razie potrzeby zmieszczą pod spodem nawet legginsy 🙂 Ale zachęcam do eksperymentów z nogawkami o lekko zaokrąglonym fasonie – wcale nie jest tak, że szafa kapsułowa musi posiadać tylko klasyczne elementy. A taki bardziej nowoczesny i modny krój nada polotu wszystkim zestawom, które z nim stworzycie.
No i zostają jeszcze spodnie z dzianiny – zwłaszcza modele z wełny czy kaszmiru. Ja osobiście je uwielbiam, bo czując się jak w dresie, śmiało można w nich iść do pracy. Zestawcie je tylko ze strukturalną marynarką, prostym topem i ciekawymi akcesoriami. A przekonajcie się, że nawet dzianina ( o ile będzie w dobrej jakości) może wyglądać luksusowo.

Dzianinowa spódnica lub sukienka – alternatywa dla spodni w jesienno-zimowej szafie kapsułowej
Kiedy proponuję Wam spódnice lub sukienki do zimowych kapsułek, często się sprzeciwiacie. Bo będzie za zimno, niewygodnie i ciężko będzie zrobić z nimi stylizacje. Ale kiedy już się przekonacie, to jesteście mega zadowolone. Bo wbrew pozorom, to wcale nie jest problematyczny zimą element.
Nic nie będzie wyglądać lepiej niż dzianinowa sukienka z wyższymi kozakami i prostym płaszczem. Do tego oczywiście dodatki w Waszym stylu i macie stylizację i do pracy, i na wyjścia. Zwłaszcza, jeśli utrzymacie swoją bazową kolorystykę. Dzianinowa sukienka czy spódnica będzie też świetna jeśli pracujecie w systemie home office. Jest wygodna, elegancka i daje poczucie, że jesteście w pracy.
Jeśli boicie się krojów bliżej ciała – ogracie je wybierając fasony marszczone, zakładając na wierzch kardigan, marynarkę czy kamizelę. Jeśli lubicie ciekawość stylizacyjną, wybierzcie lekki oversize z podkreślającymi całość akcesoriami. A jeśli stawiacie na praktyczność – sięgnijcie po zestaw sweter plus spódnica z takiej samej dzianiny 😉
Gdybyście miały problem z rajstopami – poszukajcie kozaków, które je całkowicie przykryją lub dobierzcie rajstopy pod kolor butów. To najprostsza zasada stylizacji, a sprawdza się zawsze.
Rozwiązanie ze spódnicą/sukienką i kozakami jest też dużo wygodniejsze, jeśli wychodzicie z domu w odwilż. Spodnie, nawet jeśli nie są ekstremalnie długie, szybko naciągną wody z kałuż i zasp. A wyższe kozaki dadzą zabezpieczenie i nie będziecie musiały paradować potem z zaciekami na dołach stylizacji.

