
Wiosna chyba rozkręciła się już na dobre. Jest ciepło, słonecznie i wszyscy mamy ochotę zabawić się nieco stylizacjami. Ale niekoniecznie inwestując wielkie pieniądze. Dlatego podsuwam proste rozwiązania, które dodadzą polotu i możecie wykorzystać niemal bezkosztowo. A uwierzcie, efekt zauważycie natychmiast – nieważne czy lubujecie się w rozbudowanej garderobie, czy szafie kapsułowej!
Nakrycia głowy
To chyba najbardziej niedoceniany dodatek. Powiedziałabym nawet, że wręcz celowo omijany w zupełnie nieuzasadnionych obawach. A to właśnie nakrycia głowy potrafią zupełnie zmienić stylizacje. I są mega praktyczne – zwłaszcza kiedy zaświeci słońce.
Wybór w tym zakresie jest również ogromny. I tak naprawdę każdy, niezależnie od stylu, znajdzie coś dla siebie. Pamiętajcie tylko, to elementy ubioru, które są tuż przy twarzy – warto więc aby były w kolorze, który faktycznie podkreśli Waszą urodę.
Co zatem proponowałabym na nadchodzące, słonecznie dni?
Chyba zacznę od czapki z daszkiem, bo sama najczęściej ją noszę. Bardzo fajnie przełamuje, nawet te najbardziej klasyczne stylizacje, nadając im odrobinę nowoczesności i polotu. Znajdziecie ją w przeróżnych kolorach, z różnych materiałów i tekstur – będzie więc uniwersalnym dodatkiem na każdą okazję.
Jeśli wolicie coś bardziej eleganckiego, ale nie do końca sztywnego, sięgnijcie po tzw. bucket hat lub kaszkiet. To nakrycia głowy posiadające w sobie coś bardziej wyrafinowanego niż czapki z daszkiem, ale wciąż na tyle proste i nowoczesne, że nie obciążą lekkich, wiosenno-letnich stylizacji. I noście je w każdy sposób – na sportowo, z sukienką, do płaszcza. A nawet na plażę, bo jeśli wybierzecie wersje lniane czy siateczkowe, z pewnością wykorzystacie je też w upalne dni.
I na koniec klasyczne kapelusze. To już bardzo wyrafinowany sposób na podkreślenia stylizacji. Dlatego polecam tym, które naprawdę lubią je nosić. Zwłaszcza wersje z szerokim rondem, czy ozdobami, bo one wymagają wewnętrznej pewności, że nie jesteście przebrane i prezentujecie dokładnie siebie..

Apaszki
Kiedy wspominam o apaszkach większość myśli o wersji okręconej wokół szyi czy narzuconej na ramiona. A przecież chusteczki, gawroszki czy bandany mają znacznie więcej do zaoferowania. I dziś o tym chciałam przypomnieć, bo to świetne ( i uniwersalne) akcesorium, które wykorzystacie w wiosenno-letnim czasie.
Po pierwsze – przestańcie apaszki nosić tylko przy szyi – zamiast tego wybierzcie inne okolice. Choćby te wokół głowy. Tu wykorzystajcie je jako opaskę czy po prostu taśmę wplecioną we włosy. Możecie też użyć ich jako nakrycia wiążąc jak chusteczkę, zwłaszcza jeśli Wasz styl ma w sobie nutkę romantyzmu. A te z Was, które lubią egzotykę, niech większą chustę zawiążą jak turban. Zobaczycie, jak zmieni to całą stylizację.
Po drugie – gawroszki i mniejsze apaszki świetnie sprawdzą się jako wykończenie torebki czy element dekoracyjny wokół nadgarstka, ramienia czy kostki. Zwłaszcza jeśli chcecie kolorystycznie wykończyć stylizację. A jeśli lubicie duże chusty, wykorzystajcie je jako top, pasek czy pareo – wtedy nawet te droższe, jedwabne wersje zamortyzują się błyskawicznie 🙂

Okulary przeciwsłoneczne
I ostatnia rzecz, która zapewni transformację stylizacji to okulary przeciwsłoneczne. Dobrze wiedzą o tym Włosi i nie bez przyczyny postrzegani jako najlepiej ubrany naród na świecie. Bo to właśnie na włoskich ulicach nie zobaczycie osoby bez okularów słonecznych. Zarówno latem, jak i zimą. Bierzcie z nich przykład i zaopatrzcie się w przynajmniej jedna parę. Może być zupełnie klasyczna i elegancka, albo nieco awangardowa – o ciekawszej ramce czy kolorystyce. A najlepiej, jeśli będziecie mieć kilka do wyboru i w zależności od stylizacji, pogody czy po prostu nastroju, wybierzecie tą, która najlepiej podkreśli Wasz stan ducha 😉
Dla tych, które używają okularów korekcyjnych też znajdzie się rozwiązanie. Bo pamiętajcie, że oprawki są jak biżuteria noszona każdego dnia na twarzy. Warto więc zainwestować i mieć dwie pary, które będziecie nosić zamiennie. I które podkreślą Was styl każdego dnia.

